w

Puchar Radunia, 16 lutego 2020 r.

Piękną mamy wiosnę tej zimy a zatem czas na kolejne zawody. Tym razem z kolegą Grzegorzem z zaprzyjaźnionego koła Wałcz Relax postanowiliśmy zrobić małe zawody na Raduniu w Wałczu. Na zbiórce zgłosiło się 16 śmiałków chętnych do wygrania pucharu.

Na takie leszczyki się nastawiliśmy, niestety nie było ich za dużo.

Już przed zawodami coś czułem że muszę zrobić sobie zdjęcie z Dawidem...

Rzut oka na miejsce zawodów. Długa prosta, a raczej krzywa i wszystkich widać jak na dłoni.

Na ostatnim stanowisku Artur, postawił na tyczkę.

Mój sąsiad z lewej, Kamil na 4stce - również tyczka.

Na stanowisku 13 - współorganizator imprezy Grzegorz - również tyczka i to cała 13stka. Dość grubo w wiadrach, czy on coś wie?

Faworyt wszystkich zawodów więc również i tych. Pamiętacie jaki liny tu łowił kilka miesięcy temu? Czy dzisiaj będą współpracowały?.... yyyy słabo 🙂

Białego to już dawno nie widziano na zawodach spławikowych. Ale że forma jest wysoka to widać!

Krzysztof postawił na baty. Z tej strony wiaterek w plecy więc nie ma problemu z zarzucaniem 🙂

Janek na skróta, 9m? Jednak to było nieco za blisko.

Rafał tym razem tyczkę zostawił w domu i ma zamiar poćwiczyć baty.

Dawid na stanowisku nr 2 - czyli tam gdzie udało mi się wygrać Mistrzostwa Koła... przypadek?

Stasiu na otworku - niby dobre stanowisko ale czy zimą również? Odległościówka w dłoń i do boju!

Jeden z nielicznych leszczyków tego dnia znalazł drogę do podbieraka...

Artur ze swoim pierwszym!

Say chees!

Wręczam puchar Dawidowi (nie Dawid mi niestety 🙂 za zajęcie 1 miejsca!

Wyniki nie powalają, ale zawsze mogło być gorzej 🙂
Pozdros

Co myślisz?

2 komentarze

Dodaj odpowiedź

Dodaj komentarz