No i dotrwaliśmy do końca! 😊 Za nami niezwykle emocjonujący ultamaraton wędkarski, 48h łowienia na Matchpro Fishing Arena, który przyniósł mnóstwo zwrotów akcji, taktycznych szachów i niesamowitych emocji, holów, spinek, złamanych tyczek, utopionych i odzyskanych sprzętów! Łącznie nasz team (Karol Dąbrowski, Marek Obarski, Łukasz Białas, tylko 1 tura) złowił ponad 215 kg ryb. Niby dużo, ale starczyło zaledwie na 19te miejsce wśród 29 ekip! Ale po kolei. Pierwszy dzień rywalizacji przyniósł chimeryczne brania i pozwolił wypracować tylko nieco ponad 70 kg ryb. Karol i ja od początku powoli aczkolwiek konsekwentnie budowaliśmy wynik tyczką, ale to Biały z metodąi zrobił różnicę. Nawet mi udaje się złowić dwa piękne karpie o wadze 8,5 kg oraz 6,3 kg 😋 Nockę z Karolem odpuszczamy i tylko Łukasz pozostał na posterunku, szkoda tylko, że skończyło się jedynie na kilku karasiach. Sobota rano doławiamy kilka karasi i pierwszą turę zmagań kończymy na 17 miejscu. Zmiana stanowisk z 13tą ekipą, teoretycznie na lepsze miejsce – stanowiska 11-12. Ponowny start o godzinie 13:00 i tu miła niespodzianka bo ryby od początku nieźle współpracowały. Najpierw łowiąc na „skróta” zaliczyłem serię 3 karpi, a później przeprosiłem się z tyczką i do wieczornego ważenia dołowiłem kolejne sztuki, kończąc ten etap z 10 rybami w siatce i osiągając wynik 33 kg! Karol dołożył swoje 26kg (czy to był pojedynek? 😎) i już nam się znowu podoba! Później było jeszcze lepiej, kiedy na tyczkę zapiąłem (i dzięki nieocenionej pomocy Karola przy podbieraku 👍) na macie wylądował karp o wadze 11,58 kg, co oznaczało moje nowe życiowe PB (z pomocą). Do porannego niedzielnego ważenia dorzuciłem do siatki jeszcze dwie ładne sztuki o wadze 6,6 kg oraz 4 kg, a niedzielny finał do godziny 10:00 przyniósł kolejnego „big fisha” o wadze 11,44 kg, którego wyholowałem i podebrałem już samodzielnie ( i mam to na filmie! 👊dzięki Mariusz Krzemieniewski), zatem to moje oficjalne nowe PB! Drugą turę zakończyliśmy lepszym wynikiem wagowym niż pierwszą, no ale przespane, dosłownie🥱, noce, okazały się na tyle rybne na „metodowców”, że w końcowej klasyfikacji spadliśmy o dwa oczka. Tak czy siak cel minimum na te zawody, czyli wygranie z Teamem Sławka i Teamem Janka, osiągnięty!😁
Gratulacje dla najlepszych ekip! Wygrało ponad 600kg! Ile??? 😊 Brawa dla wszystkich za wytrzymałość i podziękowania dla Krzysztof Kałużny i ekipy za przygotowanie takiej imprezy!